They seem to make lots of good flash cms templates that has animation and sound.

[ Pobierz całość w formacie PDF ]

pewnie się teraz zastanawia, co takiego powiedział, że wywołał aż tak
nieuprzejmą reakcję szefa na swoją pracę. Slade zebrał myśli i odwrócił się do
swojego współpracownika. Hinkman był członkiem zarządu już za czasów
Blaira Cordelia, a teraz służył radą jego synowi. Lubił tę pracę, oddawał się jej
bez reszty, ale ku niezadowoleniu Slade'a nie przejawiał żadnych ambicji, żeby
piąć się wyżej. Teraz bardziej niż kiedykolwiek przedtem zarządzanie firmą
wydawało mu się istnym kamieniem u szyi.
Zmusił się do przepraszającego uśmiechu.
- Wybacz mi, Bert. Zamyśliłem się.
- Nie gniewaj się, Slade, ale uważam, że naprawdę powinieneś wreszcie
odpocząć. Od powrotu z Australii harujesz jak wół. Stworzyłeś całą organizację
na nowo. Ciekaw jestem, czy przez te cztery miesiące przespałeś spokojnie choć
jedną noc?
- 78 -
S
R
Slade zbył to pytanie wzruszeniem ramion i wrócił do biurka. Usiadł w
fotelu i spróbował się zrelaksować. Rzeczywiście był zmęczony, ale wolał od-
poczywać gdziekolwiek, byle nie w łóżku. Zbyt bolesne wspomnienia
przywodziło mu na myśl.
- Jeśli mam być szczery, wyglądasz fatalnie, a co gorsza, zaczynają ci
wysiadać nerwy - oznajmił Hinkman z wymownym grymasem dezaprobaty.
- Wyrabiam sobie złą opinię, co? - spytał znużonym głosem Slade.
- Tego nie powiedziałem - padła dyplomatyczna odpowiedz. - Nikt nie
może mieć ci nic do zarzucenia. Przyznaję też, że czasem stawianie pewnych
spraw na ostrzu noża jest lepszym wyjściem niż ciągnące się w nieskończoność
negocjacje. Powiedziałem ci to wszystko dlatego, że martwię się o ciebie. Nie
jesteś już taki, jak byłeś przedtem.
- Dobrze, trochę sobie odpuszczę, Bert - zgodził się, ale wcale nie
zamierzał tak postąpić. Musi załatwić wszystko jak najprędzej, gdyż wtedy
będzie mógł do niej wrócić... Rebecco...
- Czy chcesz, żebym ci zreferował mój raport do końca, czy też raczej...
- Tak, tak - powiedział niecierpliwie Slade. W ostatniej chwili udało mu
się nieco złagodzić to drugie  tak", gdyż pierwsze zabrzmiało dość ostro. -
Proszę, kontynuuj - dodał uprzejmie.
Nie na długo jednak zdołał się skoncentrować na tym, co stary
współpracownik miał do powiedzenia. Jego myśli znów uleciały tysiące
kilometrów stąd.
Jeśli Rebecca nadal pragnie mieć z nim dziecko, nie może jej tego
odmówić. Ale jaki z niego będzie ojciec? Czuł się rozdarty między dwa światy,
z których żaden nie mógł mu już zapewnić pełnej satysfakcji, poczucia
spełnienia. Co ma zrobić? Nieustannie kursować między nimi? Ale to nie w
porządku w stosunku do niej, ona zasługuje na znacznie więcej niż na krótkie
wizyty w przerwach między kolejnymi interesami. Nie wracać tam? Może ona
wtedy znajdzie mężczyznę, który jej w pełni odpowiada?
- 79 -
S
R
Do diabła! To właśnie on jest tym mężczyzną! Jeszcze najwyżej miesiąc,
a uporządkuje tu wszystkie sprawy i wróci do niej. Może uda się
wygospodarować na to jakieś dwa miesiące. A gdyby pozwoliła mu
zainstalować w Wildjannie parę komputerów, to nawet dłużej.
Czy ona też tak za nim tęskni, czy jednak jest silniejsza niż on i łatwiej
znosi rozstanie? Slade podejrzewał raczej tę drugą możliwość. Wiedział, jak
bardzo potrafi być nieugięta i nieprzejednana. Wyobrażał sobie, jak z zaciętością
wymazuje z pamięci każdą myśl o nim... Chciał do niej zadzwonić, zmusić ją do
tego, żeby o nim nie zapominała, ale odsuwał od siebie tę pokusę, jako zbyt
samolubną.
Pomijając wszystko inne, ciągle przecież kochała Paula i zawsze w jakiś
sposób będzie się czuła z nim związana. Cholera, że też musiał się rozwalić
ratując akurat jej życie. Właśnie dlatego ona nigdy nie przestanie go kochać!
Z drugiej strony Slade nie miał najmniejszych wątpliwości, że ten tydzień,
który z nim spędziła, był dla niej czymś naprawdę szczególnym i ekscytującym
- czy jednak wystarczająco, żeby chciała tego znowu? %7łeby chciała tego
zawsze... Nawet, jeśli miałoby to mieć miejsce tylko od czasu do czasu.
Czy może jej zaoferować taki związek? Takie... małżeństwo?
Mieć świadomość, że już na zawsze należy do niego, że czeka... Nie, to
niemożliwe! Jak w ogóle mógł o czymś takim pomyśleć? Z taką kobietą nie
wolno tak postępować.
Ale wrócić do niej musi...
Wziął się w garść i wysłuchał przynajmniej końca raportu, po czym
skinięciem głowy zaaprobował sugestie Hinkmana i z ulgą popatrzył, jak za
Bertem zamykają się drzwi.
Odpuść sobie, powtórzył ponuro. Słuszna rada, ale dużo łatwiej jest sobie
radzić z nieznośnym poczuciem osamotnienia, gdy człowiek rzuca się w wir
pracy. Można choć na chwilę zapomnieć...
- 80 -
S
R
Wykonał zresztą w tym czasie kilka niezłych posunięć, jak na przykład
umocnienie pozycji Rossa Harpera. Inteligentny, przenikliwy, obiektywny, musi
jeszcze tylko mieć więcej doświadczenia. Właśnie on może w przyszłości choć
częściowo odciążyć Slade'a, wtedy miałby więcej czasu... Jego myśli znów
wróciły do niezwykłej, zielonookiej dziewczyny. Do tej pory jeszcze nie [ Pobierz całość w formacie PDF ]

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • mexxo.keep.pl