They seem to make lots of good flash cms templates that has animation and sound.

[ Pobierz całość w formacie PDF ]

Ciebie, Catherine. Za tydzień czy dwa Jeanne zabierze głos i słowo  Teleusz" padnie.
Wychodziłem więc w milczeniu - nawet przyśpieszyłem, \eby nie nawiązywać rozmów, nie
lubię się spoufalać. Aha, Chicken! Analiza kanałów, ranking demoralizacji. Gdzie on?
Przepadł! Zagęściło się: salę obok opuszczała inna grupa (z pojedynczych słów
zorientowałem się, \e uzale\nieni od bezsenności), a wyszedłszy na powierzchnię,
zmieszaliśmy się z tłumem wychodzącym z nabo\eństwa.
46
Najwa\niejsze: działam! Coś mi się włączyło po tym mityngu. Jakby pewność. To
sympatyczne spojrzenie pani Moreau. Te oklaski. I promieniowanie. Jednak ono jest, istnieje,
magnetyzuje. I te wyznania. Ta Ałła, ten Rey! śe te\ ludziska potrafią tyle ryzykować? On -
wychodził do parku straszyć. Ona - odwa\yła się pójść do nieznajomego zboczeńca! A ja?
Hm. Jak myszka. Dom - dziupla - dom. Dom - sklep -dom. Dom - apteka - dom.
Ryzykowniej trzeba! Masz raq'ę, synu: za młody jestem, \eby obumierać.
Ale coś długo nie wracasz z tych urodzin, synu. Czekam -rozpamiętując to niesamowite
zebranie. Trwało dwie godziny -a rozmyślam o nim ju\ osiem godzin! Co ci opowiedzieć? Co
zataić?
Nie wiem, Catherine, czy Twoja Mama zrelacjonowała Ci przebieg mityngu i wypowiedzi, a
jeśli, to co Ciebie najbardziej zastanowiło. Przygoda Ałły Pugaczowej?  Podró\e stacjonarne"
Rutinoscorbina? Bo mego synala najbardziej zaciekawiły, o dziwo - słowa! To, \e teleświry
mają swoje nazwy na telewizor (wizior, okno, szkło), zapping (kicanie!), uzale\nienie
(obłędka, spirala, zapętlenie, szklica). Przejrzał  Dezyderatę", mruknął coś, \e  truizmy",
wysłuchał mojego streszczenia (kto, co) prawie obojętnie, zainteresował się jedynie (właśnie
tak jak przypuszczałem) ró\d\karzem (Kentucky Fried Chicken). Chętnie bym przestudiował
tabele tego Chickena - wyznał z respektem. Wyniki bardzo podobne do moich.
A o horroryście (Fernando Rey, ten, co przestraszył w parku zawałowca i wylądował w
więzieniu) powiedział krótko: lęk.
Ja: Co  lęk"?
Niespodziewanie - rozgadał się, i to nerwowo, jakby spuszczał ciśnienie nadmiaru lektur i
przemyśleń. śe glebą prawie wszystkich chorych uczuć jest lęk. Nie ja to odkry-
47
łem. Chciwość, zazdrość, ob\arstwo, gniew, okrucieństwo, pijaństwo - biorą się z lęku.
Najczęściej jest to lęk nieświadomy. Nieuświadomiony. Szczęśliwym, zdolnym do miłości,
mo\e być tylko ten, kto pokonał lęk. Nielicznym się to udało. Chrystus. Sokrates. Giordano
Bruno. Matka Teresa. Być mo\e nasz Dalajlama. Zwięci, bohaterowie. Wielcy myśliciele.
My, ludzie przeciętni, dą\ąc do szczęścia, boimy się, zabezpieczamy się, podejrzewamy,
kręcimy. Nie potrafimy chodzić po wodzie, toniemy jak Piotr z Ewangelii. Sęk w tym, \e im
bardziej chcemy być szczęśliwi - tym bardziej się boimy. Media to odkryły. śe najgłębszym i
podstawowym uczuciem nas wszystkich - którzy nie dorośliśmy do wyzwolenia -jest strach.
Dlatego adresują swoje artykuły, informacje, filmy bezpośrednio do strachu w nas. Pierwsi
odkryli to wydawcy amerykańscy: \e Amerykanie \yją w strachu. W strachu przed Indianami,
Murzynami, rabunkiem, bezrobociem, kryzysem, utratą majątku. Dlatego na czołówki gazet
dawali morderstwa, oszustwa, nieszczęścia biznesowe. Afery miłosne, kompromitaq'e.
Przenieśli to do kina. A potem do telewizji i dzienników telewizyjnych. Kryminały, horrory,
thrillery, atak czerwonych, inwazja z kosmosu. A wiesz, kto współpracuje z producentami
strachu? Nie zgadniesz, ojciec. Producenci - czego? Producenci broni! śaden naród na
świecie nie trzyma w domu tyle karabinów, rewolwerów, paralizatorów i \aden nie
zabezpiecza drzwi i bram tyloma zamkami, łańcuchami, szyframi - co Amerykanie. I \aden
nie po\era tyle leków przeciwstrachowych, nasennych, prze-ciwdepresyjnych, \aden nie
znieczula się a\ tak narkotykami, ob\arstwem - jak oni. Dlaczego? Bo to, jak mówią twoje
Anonimy: spirala. Im bardziej się boisz, tym bardziej się zabezpieczasz. A im więcej masz w
domu lekarstw przedwiekowych, karabinów, okutych drzwi, ochroniarzy, \elaznych bram -
tym bardziej się boisz. Tak, ojciec, produkq'a strachu i produkcja broni bardzo się wspierają,
dwie \yły złota. Odkrywszy u siebie, \e strach jest dochodowym towarem,
48
Amerykanie zaczęli go eksportować. Przez kina i telewizję są największym producentem i
eksporterem strachu. I, oczywiście, największym producentem i eksporterem broni. I,
podobnie: największym producentem rozpusty - \eby być największym producentem i
eksporterem moralności. Ach, te ich przemówienia, misje pokojowe, dobroczynność! Brr!
Kiedyś sądziłem, \e ludzkość mądrzeje, dojrzewa, \e wyrośnie z tych straszących gazet,
filmów, reporta\y. A guzik! Jesteśmy straszeni coraz bezczelniej. Od dziecka, od kołyski. A
dzieci przecie\ są bezbronne. Ufają dorosłym. Uwa\ają, \e dorośli są mądrzy, \e wiedzą, co
robią. Dopiero gdzieś w czwartym - piątym roku \ycia zaczynają się orientować, \e dorośli są
głupi. Ale jest ju\ za pózno. Ju\ zostały przestraszone i skrzywione na całe \ycie. Będą [ Pobierz całość w formacie PDF ]

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • mexxo.keep.pl