They seem to make lots of good flash cms templates that has animation and sound.

[ Pobierz całość w formacie PDF ]

by podziwiać własną pracę.
- Kolejne drzwi zrobione! - powiedziała z dumą.
- Od razu wszystko lepiej wygląda - powiedziała Soraya i
odłożyła pędzel. - Czego nie można powiedzieć o tobie -
dodała, spoglądając na przyjaciółkę,
Amy zaśmiała się. Początkowo nakładała farbę z wielką
starannością, ale potem jej się to znudziło i zaczęła chlapać.
Całe spodnie i koszulka pokryte były przez to białymi
plamami i Amy miała pewność, że jej włosy wyglądają
podobnie.
- To nie zejdzie! - postraszyła ją Soraya.
- I co z tego? - Amy wzruszyła ramionami. - Te dżinsy są i
tak stare.
Soraya pokręciła głową i podniosła pędzel, by dokończyć
malowanie.
- I jak wygląda stadnina pani Stillman? -zapytała. Podobnie
jak Amy, miała bzika na punkcie koni i wiedziała wszystko
na temat Lisy Stillman i jej arabów-medalistów.
- Bardzo elegancko - odpowiedziała Amy i opowiedziała
koleżance o pracownikach ubra-
nych w jednakowe zielone stroje z logo stadniny, pięknych
koniach i zadbanym obejściu.
- Lisa Stillman przywiezie tę klacz osobiście?
- Tego nie powiedziała - odparła Amy i zaczęła się
zastanawiać, co pani Stillman pomyśli sobie o Heartlandzie,
jeśli tu przyjedzie. Bajka miała zostać przywieziona około
czwartej i Amy miała nadzieję, że do tego czasu zdążą
skończyć prace.
- Ta klacz jest agresywna, dlatego tu przyjeżdża?
- Tylko kiedy ktoś próbuje na niej jechać -wyjaśniła Amy. -
Chyba coś musiało ją przestraszyć w przeszłości, bo ogólnie
nie wygląda na agresywnego konia - widząc, że Soraya
skończyła już malowanie, dodała: - To co? Zabieramy się za
pomieszczenie z pledami? Tam jest masa roboty.
Do czwartej farba już prawie wyschła, posprzątano
pomieszczenia z pledami i siodlarnię. Pod ścianą tej ostatniej
ustawiono nowe skrzynie, wszystkie uzdy powieszono na
swoich miejscach i zwinięto lonże. Zostało jeszcze parę
rzeczy do zrobienia - uprzątnięcie sterty obornika i
posprzątanie w pomieszczeniu, w którym szykowano
jedzenie dla koni - ale i tak było już widać znaczną różnicę.
Wszyscy stali pod domem, popijając colę, i podziwiali
efekty: bielutkie drzwi kontrastujące z ciemnym drewnem
stajni, wiszące kosze wypełnione świeżymi kwiatami i
podwórko, na którym wreszcie nie było ani zdzbła siana czy
słomy.
- Teraz tylko musimy pilnować, by wszystko zostało tak,
jak jest - powiedziała Lou, wzdychając z ulgą.
- Nie da rady, znacie Amy! - żartował Matt.
- Uważaj! - Amy klepnęła go w ramię.
Usłyszeli warkot nadjeżdżającego samochodu i po chwili
ich oczom ukazała się elegancka przyczepa w
zielono-fioletowe pasy.
- To Bajka! - zawołała Amy. Samochód zatrzymał się tuż
przed nimi
i z kabiny kierowcy wyskoczył wysoki jasnowłosy chłopak.
- Cześć! - powiedział, zaskoczony nieco widokiem takiego
tłumu.
- Cześć - powitała go Amy. Była trochę rozczarowana,
widząc, że chłopak przyjechał sam. Po pracy, jaką wykonali,
miała nadzieję, że Lisa Stillman zjawi się osobiście, by
zobaczyć Heartland. - Jestem Amy - dodała, podchodząc
bliżej.
- Cześć, Amy - uśmiechnął się chłopak i wyciągnął rękę na
powitanie. - Ben Stillman. Przywiozłem Bajkę od mojej
ciotki.
A więc wyjaśniło się, dlaczego w jego wyglądzie było coś
znajomego! Amy przywitała się z chłopakiem i przedstawiła
wszystkie pozostałe osoby.
- Właśnie malowaliśmy - wyjaśniła, kiedy zdała sobie
nagle sprawę, jak wyglądają.
- Domyśliłem się - zaśmiał się Ben i podszedł do
przyczepy. - Mam tu wyprowadzić Bajkę?
- Tak, możesz tutaj - Amy kiwnęła głową.
- Mam pomóc? - zaproponował Treg.
- Dzięki.
- On jest słodziutki! - szepnęła Soraya do ucha Amy, kiedy
Ben i Treg poszli otworzyć rampę.
- Bo ja wiem? - Amy spojrzała na Bena z lekkim
zaskoczeniem.
- Bardzo słodziutki - powtórzyła Soraya i zachichotała.
Ben wszedł do środka przyczepy, usłyszeli stukot kopyt i
po chwili chłopak wyszedł, prowadząc Bajkę. Amy
wstrzymała oddech i natychmiast zapomniała o Benie i całej
reszcie. Klacz schodziła z rampy lekkim krokiem, niczym
baletnica. Miała wygiętą szyję, błyszczącą złotą sierść, a
kremowo-biały ogon opadał z tyłu niczym kaskada. Bajka
stanęła na ziemi, prychnęła i rozejrzała się zdumiona.
- Przepiękna! - powiedziała zachwycona Amy i spojrzała
na Trega, by sprawdzić, jaka jest jego reakcja. Pokiwał
przytakująco głową.
Klacz zarżała głośno, potrząsnęła łbem i rzuciła się
niespokojnie.
- Już dobrze! - Ben poklepał ją po szyi i zwrócił się do
Amy. - Dokąd mam ją zaprowadzić?
- Tu - odparła, wskazując na pusty boks we frontowym
budynku stajni.
- Ma temperament! - zauważył Treg.
- Jak większość arabów - powiedział Ben i odczepił lonżę.
- Ale wszystko jest dobrze, dopóki nie zbliżysz się do niej z
siodłem albo uzdą.
Bajka spojrzała na Amy, a dziewczyna pogłaskała ją,
podziwiając piękny pysk klaczy.
- Mam nadzieję, że uda się wam ją wyleczyć - powiedział
Ben. - Jesteście chyba jej ostatnią szansą.
Ben, upewniwszy się, że Bajka zaakceptowała już nowe
miejsce, odjechał do domu ciotki. Treg też musiał wracać,
więc po drodze zabrał Matta i Sorayę.
- Dziękuję wam za pomoc! - zawołała za nimi Amy. - Do
jutra!
- Marzę o długiej kąpieli i założeniu czegoś czystego 
powiedziała Marnie, spoglądając na swoje upaćkane dżinsy.
- Ja też - przyznała Lou i popatrzyła na Amy. - Ale pewnie
najpierw chcesz nakarmić konie?
- Poradzę sobie - odparła Amy. - Treg znalazł chwilę po
południu, by przygotować siano i słomę w boksach.
- To w takim razie ja zajmę się kolacją -stwierdziła Lou. -
Idziesz, Marnie?
Odeszły do domu, a Amy ruszyła w stronę stajni. Cieszyła
ją cisza i spokój panujące dookoła po całym tym szalonym
dniu. Zatrzymała się przy Bajce - klacz stała w tyle swojego
boksu i wyciągała siano z siatki, ale usłyszawszy kroki Amy,
odwróciła się.
- Hej - przywitała ją Amy i weszła do boksu. Bajka
popatrzyła na nią jeszcze przez chwilę i wróciła do jedzenia,
a Amy stanęła z boku i zaczęła ją obserwować. Mama
wierzyła, że wszystkie cechy osobowości konia można
wyczytać z jego pyska. Amy spojrzała w oczy Bajki -były
ogromne, lekko trójkątne, mądre i inteligentne. Zresztą cały
wygląd Bajki świadczył o jej inteligencji. Amy przyjrzała się
delikatnym chrapom klaczy, kształtnym uszom oraz [ Pobierz całość w formacie PDF ]

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • mexxo.keep.pl